Twoja strona do nauki hiszpańskiego

Jak jest szczur po hiszpańsku i co z tego wynika

Jako że ostatni wpis o oku innych skojarzeniach bardzo Wam się spodobał (a tak przynajmniej wynika z komentarzy i ilości odwiedzin), czas na kolejny artykuł z serii hiszpańskich słówek, które przez to, że są do siebie zbyt podobne, często nam się mylą.

Tym razem zostawimy jednak w spokoju części ciała (ale tylko na chwilę) i przeniesiemy się do świata gryzoni (roedores), gdzie czeka na nas rata, ale nie rata do spłaty na przykład za samochód (to byłaby la letra del coche), tylko szczur. I tutaj dochodzimy do bardzo ciekawej kwestii. Mamy bowiem dwa słowa "rata" i "ratón", przy czym to drugie oznacza "mysz", czyli mniejsze od szczura stworzenie, pomimo że końcówki "ón" często towarzyszą zgrubieniom (na przykład casa - caserón - dom - domisko). Jak więc widać hiszpańskim rządzi czasem trochę pokrętna logika, polskim pewnie też, tylko pewnie mniej się nad tym zastanawiamy (a przynajmniej ja).

Pułapki na myszy i klitki

A teraz będzie jeszcze ciekawiej, gdyż od fałszywego zgrubienia "ratón" można utworzyć, uwaga, zdrobnienie "ratoncito", co w naturalny sposób prowadzi nas do dziecięcego bohatera, o wdzięczej nazwie "Ratoncito Pérez" - hiszpańskiego odpowiednika Wróżki-zębuszki. A skoro już jesteśmy w temacie wróżek, bajek i myszy, z ciekawości zerknęłam, jak się nazywa Myszka Miki w Hiszpanii i nazywa się po prostu "Mickey", w wersji español latino zdarza się też "El Mickey Mouse", ale już Kaczor Donald, to "Pato Donald". Ot, tajemnice tłumaczenia i lokalizacji.

Ale, ale to jeszcze nie koniec na horyzoncie majaczą nam się bowiem jeszcze określenia "el ratón de biblioteca", czyli "mól książkowy" oraz "ratón de laboratorio" (zupełnie jak Pinky y Cerebro), chociaż zawsze mi się wydawało, że akurat w tej bajce chodziło o szczury. No i oczywiście, el ratón to także "mysz od komputera". Do kolekcji jeszcze słówko "la ratonera", czyli pułapka na myszy (i szczury pewnie też). Chociaż una ratonera to również, potocznie mówiąc, niewielkie powierzchniowo miejsce - klitka.

Pinky i Mózg (Zdjęcie: JD Hancock via Flickr under Creative Commons License with no changes made)

Dusigrosze i "Call of Duty"

Rata - podobnie jak po polsku - z przyjemnymi rzeczami się nie kojarzy. Stąd, na przykład, powiedzenie no seas rata, czyli nie bądź skąpy (dusigrosz brzmi zbyt ładnie) oraz przymiotnik ratonero. O ile w odniesieniu do ptaków, na przykład, águila ratonera, to prostu orzeł polujący na myszy, szczury i tym podobne, o tyle jako modyfikator innych rzeczowników oznacza oznacza (w języku potocznym) coś wulgarnego i bardzo kiepskiej jakości. Często używanym połączeniem jest na przykład "música ratonera", czyli okropna muzyka pod względem melodii, wokalu i źle nastrojonych instrumentów.

Istnieje jeszcze określenie "niño rata", które jest ściśle związane ze światem gier komputerowych. W wielkim skrócie niño rata to troll internetowy, tyle że w obrębie gier komputerowych, szczególnie tych z trybem multiplayer, jak na przykład "Call of duty". Pełen opis tego zjawiska zamieścił swego czas portal MeriStation, do poczytania tutaj.

Rato to nie to samo, co rata

Skoro o pomyłkach i przekręconych literach mowa, na koniec wspomnijmy o słowie rato, które na polski tłumaczymy jako "chwila", "moment". Słowo jest rodzaju męskiego i z gryzoniami ma niewiele wspólnego. Jest za to składnikiem kilku fajnych wyrażeń, jak, dajmy na to un rato largo, czyli "dłuższa chwila" lub, w tych samych klimatach "para rato", czyli, mniej więcej, "przez długi czas", a także "pasar el rato", czyli "miło spędzić czas".

Posted on 14/09/2017 by Edyta Pukocz